Warsztaty umierania

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Japonia jest mi totalnie odległa. To ten rodzaj bardzo odległej egzotyki, która nie do końca wiem czy nawet mnie pociąga. Oczywiście fajnie byłoby tam pojechać, któregoś dnia ale podejrzewam, że czulabym się trochę zagubiona w tym świecie. Książka – debiut Katarzyny Boni „Ganbare! Warsztaty umierania” utwierdziły mnie w tym podejrzeniu. 

Nie wiem czy dobrze zacząć poznawanie Japonii od tej akurat książki Boni. To podróż dość specyficzna. Miejscem destynacji jest północna część kraju, a  przyczynkiem do podróży są wydarzenia z marca 2011 roku: trzęsienie ziemi, tsunami i katastrofa elektrowni jądrowej w Fukushimie. Każdy rozdział to spotkanie z kimś kto doświadczył tej tragedii na własnej skórze. Opowieść o traumie, życiu po stracie, radzeniu sobie ze strachem i tęsknotą za bliskimi, a także utraconym dawnym życiem, życiem sprzed 2011 roku.

 

Te przeżycia i emocje są w jakimś sensie uniwersalne, jednak wpisane w krajobraz Japonii i tej specyficznej kultury stają się momentami bardziej bolesne, odrealnione. Każdy rozdział to historia innej osoby lub osób, które czasem w przedziwny sposób próbują odnaleźć spokój po stracie bliskich np. ucząc się nurkować, mając nadzieje na znalezienie zaginionego ciała kogoś bliskiego. To też spotkania z duchami, religią i kulturą Japonii, którą poznajemy przy okazji tej dziwnej podróży.

Znaczna cześć dotyczy tematu śmierci, która jest wpisana w codzienne życie mieszkańców wyspy narażonych na wszelkiego rodzaju kataklizmy od lat. Śmierć nie jest tutaj tematem tabu. Oswaja się ją wszelkimi sposobami, chodziażby organizowaniem tytułowych warsztatów umierania.

Książka podzielona jest na 3 części. Pierwsza dotyczy tsunami i trzęsienia ziemi. Druga katastrofy w elektrowni jądrowej w Fukoshimie. Osobiście najciekawsza był dla mnie właśnie ta druga cześć – bardziej reportażowa i chyba jeszcze bardziej wstrząsająca. Opowieść o człowieku, który jako jedyny został w ewakuowanej wiosce, aby opiekować się pozostawionymi tam zwierzętami jest po prostu genialna.

„Ganbare! Warsztaty umierania” to tez książka bardzo dobrze napisana, ni to opowiadania ni to reportaż. Boni bawi się rożną formą dzięki czemu każdy rozdział zaskakuje nie tylko treściowo. Ciekawa, ale też niełatwa pozycja. Jeśli macie ochotę na trochę wyciszenia, egzotyki i potrzebę podróży w nieznane bedzie to lektura idealna. Polecam!

 

Katarzyna Boni

„Ganbare! Warsztaty umierania”

Wydawnictwo Agora

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *