Wielka ucieczka na Mokotowie

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

Kolejny Big Book Festiwal właśnie dobiegł końca. Jestem pod urokiem miejsca jakie organizatorzy wybrali w tym roku na scenerię festiwalu czyli Pałac Szustra, który wydaje się wręcz stworzony do takiej imprezy. Leżaki, trawa i książki to jest ta sceneria czytania, którą lubię najbardziej.

Podobnie jak poprzednie edycje tym razem nie brakowało atrakcji i ciekawych gości, aczkolwiek w tym roku to nie był do końca mój line-up. Osobiście bardzo przypadł mi do gustu pomysł spotkań pt. Książka, która zmieniła świat czyli rozmowy o Mein Kampf, Koranie i Kapitale. A już wisienką na torcie było spotkanie w ramach tego cyklu z moim idolem, czyli Bogusławem Wołoszańskim. Wrażenia po spotkaniu – bezcenne.

Nie mogłam się sklonować i uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach, ale udało mi się dotrzeć na większość, które sobie zaplanowałam. Poza Hamletem – czyli pokazem otwarcia, bo tak się zagadaliśmy na panelu Ucieczka w książkę w księgarni Radio Telewizja (miejsce satelickie), że zanim się obejrzałam minęła godzina spektaklu ;-(

 

Z planowanych spotkań dotarłam na spotkanie z Martinem Caparrosem i Borysem Akuninem. Spotkanie o głodzie raczej bez zaskoczeń, ale to może taki temat i dużo faktów, które należało po prostu powiedzieć. Z kolei Akunin, mnie pozytywnie zaskoczył –  dużo fajnej energii i anegdotek, tak że w pewnym momencie przestałam odczuwać ból słuchania tłumaczenia.  Przy okazji zupełnie nieplanowanie trafiłam na fajne spotkania jak np. pt. Bunt czytelników z udziałem Kota Przybory, Anny Król, Romana Bieleckiego i Renaty Kuryłowicz.

Genialnym rozwiązaniem dla mnie, osoby która nie mogła być tam cały czas, było uruchomione po raz pierwszy festiwalowe radio on line, które sobie słuchałam jadąc i wracając z festiwalu. Trafiłam akurat na bardzo fajne rozmowy m.in. z Grażyną Plebanek, Pauliną Wilk, Vedraną Rudan, które nadal można jeszcze posłuchać tu.

Żałuje, że nie udało mi się pójść na spacer śladami Stryjeńskiej i skorzystać z porady w Sanatorium, ale i tak było fajnie!

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

  2 Replies to “Wielka ucieczka na Mokotowie”

  1. Niekoniecznie Papierowa
    13 czerwca 2016 at 14:33

    Bardzo fajnie było! Bogusław Wołoszański to klasa sama w sobie i mam wrażenie, że swoją opowieścią o „Mein Kampf” postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Zwłaszcza dla pozostałych, którzy musieli opowiadać o książkach zmieniających świat.

    • Patrycja
      13 czerwca 2016 at 15:59

      Uff myślałam, że tylko ja mam taką słabość do Wołoszańskiego i jestem nieobiektywna;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *