Zaangażowany społecznie thriller

Współczesna Szwecja i jej demony. Czy to możliwe, żeby książka, w której od początku wiadomo kto zabija, była wciągająca?

Już coraz mniej czytam kryminałów, o thrillerach nie wspominając. Najchętniej czytałaby wszystko na raz, ale nie mam to niestety czasu. Pierwsze do odstrzału z czytelniczej listy idą kryminały. Ostatnio zrobiłam jednak wyjątek, o którym chcę wam opowiedzieć.

Kryminał to czysta rozrywka. Nie ma co do tego wątpliwości. Jest jednak grupa autorów, którzy poza rozrywkowym kawałkiem, chcą w swoich książkach pokazać coś więcej – na przykład tło społeczne. To szczególnie zdarza się w kryminałach skandynawskich, w których ład społeczny zostaje zakłócony przez złych ludzi, a kryminał czasem stawia ważne społecznie pytania. Daleko nie szukając kultowa postać z trylogii Stiega Larssona – Lizbeth Slander jest przykładem bohaterki, którą państwo opiekuńcze opuściło na każdym etapie życia, i która musi radzić sobie sama. I mimo, że czytelnik skupia się na akcji i zagadce, to trudno nie zauważyć, jak tragicznie z bohaterką postępowały różne państwowe organy. Nie wiem, czy książki tego typu można nazwać zaangażowanymi, ale na pewno sygnalizują zjawiska takie jak problemy mniejszości, nierozwiązane konflikty, zaniedbane grupy ludzi, napięcia społeczne.

Pascal Engman „Patrioci” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2018)

Taki właśnie jest debiut Pascala Engmana „Patrioci”, który zwraca uwagę na problemy, które w Szwecji stają się coraz bardziej widoczne.  Już od pierwszych niemal stron wiemy, że dziennikarzy, którzy w jakiś sposób sprzyjają uchodźcom, atakują i zabijają biali mieszkańcy Szwecji. Wiemy, jakie mają poglądy, poznajemy ich historie, które doprowadziły do takiej eskalacji nienawiści i co najważniejsze znamy ich plany. Konstrukcja tej książki jest w związku z tym bardzo ciekawa. Oczywiście zaskoczenie pojawia się w odpowiednich momentach, nie musicie się o to obawiać. Trzeba oddać jednak autorowi, że bardzo sprytnie zbudował tę fabułę. Skupił się na tych aspektach i wartościach, które przez część społeczeństwa nagle zostają podważone. Z ust bohaterów można usłyszeć dwie racje i dwie prawdy, a czytelnik ma szansę zobaczyć obie perspektywy i osadzić się w tym klimacie.

Na spotkaniu z autorem zadałam pytanie, jak na tę książkę zareagowali Szwedzi? Czy przestraszyli się takiej wizji? Czy widzą tego typu zagrożenie u siebie w państwie? Dostałam bardzo ciekawą odpowiedź, która też coś mówi o samych Szwedach.  Otóż tam książką sprzedała się świetnie, zebrała dobre recenzję, ale nikt o niej specjalnie nie dyskutował. Nie ma bowiem powodu, dla którego fikcja literacka miałaby być społecznie dyskutowana, mimo iż liczba dziennikarzy, którzy dostają pogróżki zwiększa się (i to jest fakt). Być może u nas rownież zło, które przetacza się w kryminałach, nie robi wielkiego wrażenia, nie jest przyczynkiem większej dyskusji. Nie mam jednak wątpliwości, że ważny społecznie temat jest w kryminale na wagę złota. Zasiewa niepokój i zmusza do ponownego określenia czym jest zło i co ważniejsze gdzie się czai. Czasem też może zaskoczyć czytelników, którzy na co dzień nie są zainteresowani społecznymi sprawami. A to już dużo.

 

Pascal Engman „Patrioci” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2018)

Pascal Engman „Patrioci”

Wydawnictwo Sonia Draga, 2018

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *