Zaskakujący debiut Ferrante

Niepokojąca, zmysłowa, ale też przekombinowana. Debiut Ferrante okazał się mocniejszy niż jej późniejsze książki.

„Będę waszą najtańszą autorką. Oszczędzę wam nawet mojej obecności”. Tak napisała Ferrante wysyłając swój debiut do redakcji włoskiego wydawnictwa. Chyba nikt wtedy nie spodziewał się, że autorka stanie się tak popularna. Szczególnie, że jej debiut różni się nieco od jej późniejszych książek.

„Obsesyjna miłość” jest dość mocną i skomplikowaną książką. Jej forma nie daje czytelnikowi odetchnąć. Choć nie jest gruba, wypełniona jest treścią aż po brzegi i niepokoi dużo bardziej niż „Genialna przyjaciółka” czy „Córka”, czyli późniejsze książki autorki. Co ciekawe ten debiut Ferrante został wydany u nas dopiero w tym roku. Czytamy zatem jej książki trochę od końca.

Nie jestem pewna, czy ta historia przypadnie do gustu fanom autorki. „Obsesyjna miłość” jest dużo bardziej zakręcona i pełna niedopowiedzeń. Opowiada historię matki i córki, których życie wyznaczała bieda, przemoc i trochę toksyczna rodzina. Gdzieś między tymi elementami kryje się namiętność w typowo włoskim, temperamentnym wydaniu. Jednak prawda o zdarzeniach z przeszłości i tym, co w tej rodzinie tak naprawdę się wydarzyło, jest względna i to, co dla małego dziecka mogło wydawać się prawdą o rodzicach, wcale nie musi nią być.

Elena Ferrante „Obsesyjna miłość” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2018)

„Obsesyjna miłość” to książka nie o relacjach męsko-damskich (chociaż tak mogłoby się wydawać), ale o skomplikowanej relacji matki i córki. Autorka podobnie jak w „Córce” rozlicza rodzicielską miłość, robiąc to jednak tym razem od strony córki. Ta próbuje wybaczyć matce jej winy i ojcu, jego brutalność. Próbuje uporządkować też swój dziecięcy czas, który z każdą stroną jawi się coraz mroczniej. Autorka miesza czasy i bohaterów, którzy pojawią się niekiedy niczym blade widma. Są nawet momenty, kiedy historie przenikają się – jakby córka nie mogła poczuć, co jest jej przeżyciem, a co matki. Autorka dużo bardziej niż w późniejszych książkach skupia się na ciele i zmysłowości, która czasem jest dość brutalna i nieokiełznana.

Nie mogę powiedzieć, że „Obsesyjna miłość” mnie zachwyciła. Doceniam elementy skupione wokół cielesności, kobiecości i klimat biednego, brudnego włoskiego miasta. Ferrante każdą sceną buduje klimat i napięcie. Emocje rysuje w codziennych i prostych czynnościach. Doceniam główną bohaterkę, która próbuje się rozliczyć z rodzicami i złem, które wyrządzali sobie wszyscy w jej rodzinie. Jednak momentami mam wrażenie, że nie mogę nadążyć za autorką, że to, co chce nam przekazać mi umyka, że być może jest jakieś drugie dno, którego nie widzę.

Wielbicielom prozy Eleny Ferrante mimo wszystko polecam ten debiut, żeby zobaczyli, jaką drogę pisarską przeszła autorka „Genialnej przyjaciółki”  i jak bardzo ten swój styl uprościła w późniejszych książkach. To bardzo ciekawa perspektywa.

 

Elena Ferrante „Obsesyjna miłość” (Wydawnictwo Sonia Draga, 2018)

Elena Ferrante „Obsesyjna miłość” 

Wydawnictwo Sonia Draga, 2018

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *