Biografia,  Na marginesie,  Poezja,  Powieść,  Półka z książkami

About last month. Luty

To nie był łatwy czas na czytanie książek. Trudno wrócić do rytmu i przyjemności,  kiedy życie ci się nagle wykolei. Trudno było skupić się na czytaniu, jeszcze trudniej nie czytać. Dlatego szukałam sobie lektur, które albo ukoją skołatane nerwy, albo pozwolą się oderwać od natłoku emocji i myśli.

Sporo książek, które chciałam do niedawna bardzo nadrobić zaczynałam i zniechęcona zaraz odkładałam – jak na przykład ostatniego Springera, Barnesa czy Wellsa. To po prostu nie był czas ani na reportaże, ani na lektury wymagające zbyt intensywnego skupienia, ani na książki zbyt smutne, ani też te nazbyt błahe.

Przytrafiły się też książki po prostu złe, które tylko zabrały czas.. Ale coś tam fajnego zostało – trochę zaskoczeń, trochę wzruszeń, trochę przyjemności z obcowania z dobrze napisanym słowem…

Jutro wybory w Polsce. Mam czarne myśli. Jeszcze znajduję czas na krótką wizytę w Mauritshuis, to mała, ale moim zdaniem najlepsza obok The Frick Collection w Nowym Jorku i madryckich Thyssen Bornemiszy galeria obrazów.

Donald Tusk, Szczerze

Donald Tusk, Szczerze, Wydawnictwo Agora, 2019

Po książkę sięgnęłam właściwie bez większego przekonania. Pewnie zupełnie bym do niej nie zajrzała, gdyby nie podcast Agory “Poczytawszy”, który mnie trochę do niej zachęcił. Pomyślałam więc, że po prostu przejrzę… 

Spodziewałam się spotkania z polityką, która mnie psychicznie totalnie w ostatnim czasie wypala. Spotkałam za to oczytanego intelektualistę, czytającego bardzo dużo różnorodnej, dobrej literatury. Kochającego Barnesa (jak ja), Frrante (jak Marta). Do tego jeszcze pasjonata sztuki obsesyjnie odwiedzającego muzea przy każdej możliwej okazji odłączając listę 100 obrazów które w dzieciństwie zamarzył sobie zobaczyć. 

Oczywiście polityka była, ale głównie europejska, rozwijająca horyzonty i pokazująca zupełnie inna perspektywę problemów związanych z uchodźcami, prawami człowieka, czy napięciami w różnych rejonach świata. “Szczerze” pisana w formie dziennika to było spotkanie z ciekawym człowiekiem, pracującym w ciekawym miejscu, nie najłatwiejszych dla Europy czasach starającym się między obowiązkami znaleźć czas na swoje pasje i życie rodzinne. Polecam nie tylko dla zwolenników politycznych Tuska. 

Donald Tusk, Szczerze, Wydawnictwo Agora

…zapominanie jest warunkiem czasu. Wczesnym, łagodnym i łaskawym przygotowaniem do śmierci.

Dominika Sikora, Zimowla

Domnika Sikora, Zimowla, Wydawnictwo Znak

Tak dużo dobrego napisano już o tej książce, trudno dodać coś oryginalnego i niebanalnego.  Ja zostałam kupiona już po pierwszych stronach kiedy poczułam klimat z książek Marqueza. 

Realizm magiczny w połączeniu z polską prowincją w czasach transformacji, z kiczem lat 90tych to był powiew świeżości jakiej dawno w polskiej powieści nie było. Historia miasteczka gdzieś w Małopolsce przypominała mi momentami moje czasy dorastania i wprawiała w sentymentalny nastrój, kiedy próbowałam wygrzebać w odmętach pamięci ten specyficzny klimat przełomu wieków. 

Do tego galeria bohaterów, tak wyrazistych, że właściwie każdy z nich mógłby żyć w osobnej książce. Mój ulubieniec to chyba ojciec głównej bohaterki – fatalista, apokaliptyk – który pewnego dnia rzuca prace nudnego księgowego i zostaje wróżbita. Jaką trzeba mieć fantazje żeby taki wątek!?;)

Dla mnie ta książka była jak balsam. Czytając niespiesznie, żeby nie zgubić wszystkich watów i detali podziałała jak terapia, remedium na codzienność i zwykłość …

Oto głoszę namiętność i mądrość ciasno w pasie zrośnięte jak centaur…

Zuzanna Ginczanka, Poezje wybrane

Zuzanna Ginczanka, Poezje zebrane, Wydawnictwo Marginesy

Jarosław Mikołojewski, Cień w cień, Wydawnictwo Dowody na istnienie

Co ja poradzę, że zawsze pociągały mnie dramatyczne życiorysy i poeci przeklęci/ wyklęci. Nie mogłam nie pokochać wiec Ginczanki i nie zagłębić się w jej poezje. A dzięki niej znowu wrócić do dawnej pasji – poezji właśnie.

Najpierw jakiś czas temu spotkanie z Ginczanką u Jarosława Mikolajewskiego. Książka osobliwa i bardzo intymna.   Jarosław Mikołajewski, poeta, autor reportaży w książce „Cień w cień” odkrywa i szuka śladów na temat poetki Zuzanny Ginczanki. Zamordowana w 1944 roku przez Niemców, zupełnie zapomniana po wojnie poetka fascynuje i zaskakuje. Mikolajewski zbiera skrawki jej twórczości, ślady obecności w różnych miejscach i trafia do ludzi którzy mogą coś jeszcze pamiętać. Te ślady zbiera jak relikwie szukając tego najważniejszego – nieodkrytych jeszcze wierszy. Dziwna, ale piękna i zachęcająca do własnych poszukiwań informacji na temat tej zagadkowej poetki. 

Potem kontakt już bezpośredni z poezja Ginczanki. Za sprawa Wydawnictwa Marginesy i niezwykłej pracy Izoldy Kiec, która pozbierała te rozproszone i zapomniane wiersze. 

LISTA LEKTUR LUTY:

DONALD TUSK, SZCZERZE, WYDAWNICTWO AGORA, 2019

DOMNIKA SIKORA, ZIMOWLA, WYDAWNICTWO ZNAK 2019

ZUZANNA GINCZANKA, POEZJE ZEBRANE, WYDAWNICTWO MARGINESY 2019

Od literatury oczekuję zaskoczeń, wzruszeń i poruszeń. Nie zrażają mnie tematy trudne i zabawy formą literacką. Nudzą za to powtarzalne schematy, banały i romanse. Czytam głównie powieści i reportaże, przede wszystkim interesuje mnie literatura europejska, głównie polska i hiszpańska. Podczytuje czasem poezję.

Powiadomienia
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x