• Na marginesie,  Półka hiszpańska,  Półka z książkami

    Czy warto pojechać na wystawę obrazów Fridy Kahlo do Poznania?

    Tak dobrego PRu już dawno nie miała żadna wystawa, a Poznań już dawno nie był tak oblegany przez wielbicieli sztuki jak przez ostatnie miesiące. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej i barwnej Fridy Kahlo, która zagościła w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu przyciągając imponującą liczbę zaintersowanych jej obrazami osób. Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć, ale czy mi się podobało? Czy warto było tarabanić się 300 km, aby to zobaczyć? 

  • Polecamy

    Książki, które chciałabym znaleźć pod choinką

    Jest jeszcze kilka godzin do wigilii. To więc ostatni moment, żeby zostawić gdzieś w kosmosie listę książkowych potrzeb. A nuż, ktoś tu zaglądnie i sprawi mi przyjemność? A jak nie, to sama sobie sprawię. W końcu kupowanie książek wychodzi mi nawet lepiej niż ich czytanie ;-))

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Pypcie na języku

    Zawsze lubiłam zabawy językiem. Sama nie jestem mistrzynią jego poprawnego używania, a umiejętność posługiwania się nim w konfiguracjach zagranicznych też jest mocno ograniczona. Z przyjemnością więc pożyczyłam książkę „Pypcie na języku” Michała Rusinka, żeby trochę się ponaśmiewać z fonetycznych faux pas, poszydzić z popełnianych na prawo i lewo językowych błędów, budzących niewybredne skojarzenia nazw miejscowych, czy zaskakujących żargonowych metafor. 

  • Powieść,  Półka z książkami

    Ballada o pewnej panience

    To już zaczyna być jakaś świecka tradycja, że końcem roku zabieram się za książki Szczepana Twardocha 😉 Chyba czytaniu sprzyja jesienna melancholia i coraz dłuższe, bardziej mgliste wieczory. Co prawda planowałam nadrobić i przeczytać Dracha, ale cóż zrobić, że akurat wyszedł zbiór opowiadań i nieco pomieszał moje plany. 

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Bracia i siostry

    Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, czy nie macie jakiegoś ukrytego rodzeństwa? No wiecie, że może rodzice coś tam kiedyś nabroili i może się okazać, że gdzieś jest jakiś brat przyrodni lub siostra? Będąc przez 9 lat jedynaczką ja niemal marzyłam o takiej sytuacji. Na szczęście potem urodziła mi się (to znaczy rodzicom) siostra i już przestałam o tym myśleć. No, ale żeby sobie wymyślić tych braci i sióstr 200?! No do tego moja wyobraźnia nie była by nigdy zdolna… 

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Międzymorze

    Co to za człowiek z kosmosu ten Ziemowit Szczerek! Właśnie wróciłam z podróży po Europie Środkowo-Wschodniej, w którą się z nim zabrałam za sprawą  jego książki „Międzymorze”. O mamo! Co to była za podróż! W głowie mi się kręci od nadmiaru informacji, analiz, wniosków i rozmów, opisanych jeszcze tym nieporabialnym językiem z szyldozami, tynkozami i radziecjami na czele. I chociaż czytając „Międzymorze” gęba mi się nieraz śmiała, bo Szczerek z urokiem rozprawia się z mitami i stereotypami wywlekając je na lewą stronę jak mocno zużytą poszewkę, to w rezultacie smutno mi jakoś, że tak się głupio dałam nabrać na tą lepszą wersję Polski. 

  • Polecamy

    Co czytamy w październiku

    Październik. Nowe książki spadają jak liście z drzew. Mnóstwo nowości i jak zwykle kłopot z wybraniem tych, które warto przeczytać. Zobaczcie, co znalazło się na naszym celowniku w tym miesiącu.

  • Półka z książkami,  Reportaż

    Wanda

    Z biografią Wandy Rutkiewicz w ogóle się nie spieszyłam. Właściwie nawet nie miałam jej w planach. Zastanawiałam się, czy interesuje mnie książka o babce, która pomyka po górach i żyje od wyjazdu do wyjazdu w jakimś alternatywnym świecie balansując między 8 000 a 120 m n.p.m. ? Czy to nie będzie zbyt dla mnie odległe i tym samym mało interesujące? A potem moja psiapsióła, z którą łączymy się we wzlotach i upadkach macierzyństwa, powiedziała, że jest świetny audiobook o Rutkiewicz, i że Danuta Stenka czyta. No to jak Stenka, to ja mogę tego sobie posłuchać pomyślałam …