Półka z książkami

Świat na żółto, czyli co jest w życiu ważne

Nie poradnik, nie Paulo Coelho, nie wspomnienia. Za to krótka i zwięzła lista tego, co jest w życiu ważne.

„Świat na żółto” zajmuje jakieś dwie godziny. Dużo jak na książkę, która nie jest jakoś bardzo odkrywcza. Mało, jak na książkę, która przypomina, o tym, co w życiu najważniejsze. Stawia do pionu. Bilans ogólny: pozytywny.

Albert Espinosa dziś ma 34 lata, ale kiedy miał 15 zachorował na raka i przez 10 lat z małymi przerwani, przebywał w szpitalu. Rak pozbawił go nogi, ale pozostawił w nim siłę i wiarę w rzeczy nieoczywiste. W 23 krótkich rozdziałach cytuje ludzi, których wtedy spotkał (lekarzy, pacjentów, kolegów) i którzy tym, co mu wtedy powiedzieli zmienili jego życie. Wpłynęli na jego nastawienie do choroby, do życia, ale co ważniejsze dali mu dodatkowy bak, którego używa zawsze wtedy, gdy pali się w jego życiu rezerwa.

Bez zadęcia, zbędnego użalania, dowcipnie i z pomysłem. Może nie do końca zrozumiałam ideę „żółtych”, których autor przedstawia nam w drugiej części książki, ale  doceniam sam pomysł. Jestem głęboko przekonana, że czeka gdzieś na mnie jakiś żółty, dobry człowiek;)

"Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie" Albert Espinosa. Wydawnictwo Znak Literanova, 2015
„Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie” Albert Espinosa. Wydawnictwo Znak Literanova, 2015

Tak się złożyło, że sięgnęłam po tę książkę 1 listopada w Dniu Wszystkich Świętych. Nie lubię ani tego święta ani cmentarzy. Przygnębia mnie jak Sylwester (przyznaję, mało fortunne porównanie), ponieważ coś na mnie wymusza. Wolę jak moje myśli związane z tymi, których już nie ma, płyną niespiesznie i rytmie mojego życia, a nie w rytmie jednego zatłoczonego dnia. Żółta książeczka Espinozy sprawiła, że 1 listopada miał swój własny rytm.

Ocena Booklove: pretekst żeby zostać w łóżku (Wrrrr)

Albert Espinosa 

„Świat na żółto. 23 odkrycia, które uratowały mi życie”

 

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o