• Na marginesie,  Półka z książkami

    Babskie czytadła – kolejne podejście, kolejne fiasko

    Nie wiem, która to już była próba i które podejście do zaprzyjaźnienia się z tak zwanymi książkami babskimi. Chciałam tak raz, wakacyjnie poczytać coś innego niż dołujące reportaże, historie wojenne, kryminały, morodbicia lub inne psychologiczne mózgotrzepy. Nie mówię tu o romansach, ale docenianej literaturze kobiecej. No niestety kolejna próba i znowu się poddaje. Tym razem poddałam się na odkryciu roku – Elenie Ferrante i jej Genialnej Przyjaciółce. No niby jest wszystko co trzeba. Ładnie napisana, bohaterowie też nawet sympatyczni, jest Neapol w tle i lata 50te. Ale kurczak no nudno jakoś strasznie… Akcja się ślimaczy, a właściwie nie dzieje się nic spektakularnego. Trochę się więc wynudzilam, ale zawzięłam się i doczytałam…

  • Półka z książkami

    Babska stacja

    Nie wiem jak wy, ale ja czasem lubię sobie potaplać w babskich, lekkich klimatach. Lubię wiedzieć, że kobiety na całym świecie mają te same dylematy, bywają nieporadne i nie zawsze takie silne.

  • Półka z książkami

    Babskie nowości

    Nie ma się co oburzać, nie ma po rwać włosów z głowy, niepotrzebne są złośliwości. Trzeba się z tym po prostu pogodzić. Kobiety lubią czytać babskie książki i już. Popularność Bridget Jones, nie wzięła się z księżyca, a komedie romantyczne są najlepszym relaksem jaki świat stworzył. Zasada jest jednak prosta. Wszystko musi być na poziomie. Przesłodzone, kretyńsko głupie, stawiające kobiety, jako słabe idiotki książki/filmy mnie nie interesują, ale nie ustaję w poszukiwaniu tych, które pozwolą mi spotkać fajne babki. Mamy mały wysyp w ostatnich tygodniach książek babskich. Będę je sprawdzać, tropić i obwąchiwać. Tymczasem publikuję listę, może same będziecie chciały (Panowie również) przeczytać:   1. Mazarine Pingeot “Wpadki i wypadki Josephine…