• Półka z książkami

    Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

    W świecie, w którym wszystko jest ważne i nieważne jednocześnie. W dobie przeciążenia informacjami i bodźcami. W czasach zbiorowej ślepoty i nie dostrzegania rzeczy najistotniejszych proza Filipa Zawady daje wytchnienie. Swoją pozornie prostą konstrukcją i prostym językiem powoduje dyskomfort. Nawet nie wiem kiedy zatrzymuje się przy niej i rozmyślam. Chcę skończyć czytać i jednocześnie nie chcę, żeby ta książka się kończyła. To bardzo przyjemne uczucie, skupione na delektowaniu się prozą. Świat widziany oczami chłopca, który sam siebie nazywa bękartem i mieszka z siostrami w zakonie, jest niezwykły. Z jednej strony mało skomplikowany – jak świat dziecka, z drugiej głęboki, niemalże metafizyczny. Połączenie tej dziecięcej narracji z obserwacjami świata i zależności,…