• Półka z książkami,  Reportaż

    Pypcie na języku

    Zawsze lubiłam zabawy językiem. Sama nie jestem mistrzynią jego poprawnego używania, a umiejętność posługiwania się nim w konfiguracjach zagranicznych też jest mocno ograniczona. Z przyjemnością więc pożyczyłam książkę “Pypcie na języku” Michała Rusinka, żeby trochę się ponaśmiewać z fonetycznych faux pas, poszydzić z popełnianych na prawo i lewo językowych błędów, budzących niewybredne skojarzenia nazw miejscowych, czy zaskakujących żargonowych metafor. 

  • Półka z książkami

    Czy Pipkę można odmienić?

    Profesora Miodka pamiętam z dzieciństwa. Trochę przemądrzały pan z okienka, którym straszyło się nas w szkole. „Ojczyzna Polszczyzna” – jednym uchem wpadała, drugim wypadała. Potem długo, długo nic i wreszcie ta książka. Co za powiew mądrości i humoru! Brylancik.