• Na marginesie

    Rzecz o (nie)kupowaniu książek

    No nie umiem, nie będę się więcej oszukiwać. Nie umiem wejść do księgarni i nic nie kupić. Nawet jeśli celem jest zakup prezentu urodzinowego dla ciebie moja droga M., a może właśnie tym bardziej wtedy „moja silna wola puszcza się i łajdaczy”. No bo jak wejść tam i tak z niczym dla siebie? Na próżno obiecywałam sobie że dam rade, wytrzymam, potrafię … i dupa. To Twoja wina poniekąd. Musiałaś mieć urodziny właśnie teraz? Kiedy obiecawszy sobie uroczyście „żadnych książek dopóki nie przeczytam przynajmniej połowy z czekających w kolejce pozycji”, konsekwentnie omijam księgarnie szerokim łukiem? No cóż co się stało to się nieodstanie, ale w postanowieniu będą próbować trwać nadal…