• Półka z książkami

    Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

    W świecie, w którym wszystko jest ważne i nieważne jednocześnie. W dobie przeciążenia informacjami i bodźcami. W czasach zbiorowej ślepoty i nie dostrzegania rzeczy najistotniejszych proza Filipa Zawady daje wytchnienie. Swoją pozornie prostą konstrukcją i prostym językiem powoduje dyskomfort. Nawet nie wiem kiedy zatrzymuje się przy niej i rozmyślam. Chcę skończyć czytać i jednocześnie nie chcę, żeby ta książka się kończyła. To bardzo przyjemne uczucie, skupione na delektowaniu się prozą. Świat widziany oczami chłopca, który sam siebie nazywa bękartem i mieszka z siostrami w zakonie, jest niezwykły. Z jednej strony mało skomplikowany – jak świat dziecka, z drugiej głęboki, niemalże metafizyczny. Połączenie tej dziecięcej narracji z obserwacjami świata i zależności,…

  • Półka z książkami

    Opowieści miejskie

    Moja przyjaciółka ma powiedzenie, którym kwituje serie plotek o rodzinnych problemach naszych znajomych – ‚co chatka to zagadka’. Dokładnie tak samo można podsumować ‚Dysforię’ Marcina Kołodziejczyka. Każdy rozdział to jak podglądanie czyjejś chatki, ukrywającej albo jakiegoś trupa w szafie, albo śmierdzącego śledzia w lodówce. Plejada bohaterów  jak na Wyścigach Konnych na Służewcu.  Wszyscy tu są. Gnieżdżą się w tych rozdziałach, jak w 17stce dojeżdżającej na Mordor w godzinach szczytu. Jadą wiec słoiki, lemingi, hipsterzy, single, nieszczęśliwi kochankowie, przedstawiciele rodzin rozbitych  i rodzin, które trwają pomimo. Po drodze dosiada się jeszcze stara Warszawa – bohaterowie powstania warszawskiego, emeryci, cinkciarze, pijaczki, taksówkarze. ‚Dysforia’ jest jak Pudelek, tylko zamiast celebrytów są zwykli ludzie. Kołodziejczyk niczym reporter-paparazzi demaskuje absolutnie…