• Powieść,  Półka z książkami

    Taśmy rodzinne

    Z rodziną najlepiej na zdjęciu? Ile razy to słyszę, mam ciarki. Przecież niemożliwe wydaje się, żeby rodzina – najbliższe osoby, mogły być źródłem stresu, poczucia dyskomfortu i wyobcowania. A jednak. Może właśnie dlatego, że tak blisko i na sto procent, to właśnie najbliżsi ranią najmocniej – wiedzą, gdzie dokładnie przyłożyć, żeby bolało. W myśl tej zasady debiutujący Marcin Marcisz konstruuje swoją debiutancką powieść, w której rodzina i przemiany społeczno-ekonomiczne w Polsce stają się osią wydarzeń. Rozpoczynając książkę miałam wrażenie, że będziemy się kręcić wokół głównego bohatera – zagubionego i zadłużonego artysty, który ani nie umie się wybić ze swoimi projektami, ani nie umie zająć się pracą, która dawałaby mu zarobek.…

  • Polecamy,  Półka z książkami,  Reportaż

    Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz

    Książka Filipa Sprigera “Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz” wymyka się definicji reportażu. Nie tylko stawia pytania z pogranicza filozofii i etyki, ale też operuje różnymi gatunkami i zabiegami literackimi. To zaskakująca książka, która zasługuje na wyróżnienie w roku 2019. Najchętniej napisałabym “Doskonała” i tyle. Trudno pisze się o książce, która jest tak krucha i delikatna w formie, mocna w przekazie i bardzo ciekawa w kwestii koncepcji. Dlatego pozwolicie, że nie będę się długo rozwodzić, a zostawię Was z myślą, że warto po tę książkę siegnąć i zobaczyć, jak reportaż może Was zaskoczyć i jak może przekraczać granice gatunku. Na początku nie wiemy ani co prawo Jante oznacza dla Duńczyków ani…

  • Półka z książkami

    Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek

    W świecie, w którym wszystko jest ważne i nieważne jednocześnie. W dobie przeciążenia informacjami i bodźcami. W czasach zbiorowej ślepoty i nie dostrzegania rzeczy najistotniejszych proza Filipa Zawady daje wytchnienie. Swoją pozornie prostą konstrukcją i prostym językiem powoduje dyskomfort. Nawet nie wiem kiedy zatrzymuje się przy niej i rozmyślam. Chcę skończyć czytać i jednocześnie nie chcę, żeby ta książka się kończyła. To bardzo przyjemne uczucie, skupione na delektowaniu się prozą. Świat widziany oczami chłopca, który sam siebie nazywa bękartem i mieszka z siostrami w zakonie, jest niezwykły. Z jednej strony mało skomplikowany – jak świat dziecka, z drugiej głęboki, niemalże metafizyczny. Połączenie tej dziecięcej narracji z obserwacjami świata i zależności,…

  • Półka z książkami

    Opowieści miejskie

    Moja przyjaciółka ma powiedzenie, którym kwituje serie plotek o rodzinnych problemach naszych znajomych – ‘co chatka to zagadka’. Dokładnie tak samo można podsumować ‘Dysforię’ Marcina Kołodziejczyka. Każdy rozdział to jak podglądanie czyjejś chatki, ukrywającej albo jakiegoś trupa w szafie, albo śmierdzącego śledzia w lodówce. Plejada bohaterów  jak na Wyścigach Konnych na Służewcu.  Wszyscy tu są. Gnieżdżą się w tych rozdziałach, jak w 17stce dojeżdżającej na Mordor w godzinach szczytu. Jadą wiec słoiki, lemingi, hipsterzy, single, nieszczęśliwi kochankowie, przedstawiciele rodzin rozbitych  i rodzin, które trwają pomimo. Po drodze dosiada się jeszcze stara Warszawa – bohaterowie powstania warszawskiego, emeryci, cinkciarze, pijaczki, taksówkarze. ‘Dysforia’ jest jak Pudelek, tylko zamiast celebrytów są zwykli ludzie. Kołodziejczyk niczym reporter-paparazzi demaskuje absolutnie…