• Polecamy

    Skok w bok!

    Niefortunnie moje plany na długi czerwcowy weekend całkowicie się zmieniły, a z szumnych planów został tylko zakupiony bilet. Nie ma tego złego! Tym sposobem będę mogła zrobić skok w bok i zgrzeszyć na Big Book Festiwalu, który właśnie w ten weekend rozpoczyna się w Warszawie.

  • Na marginesie,  Półka z książkami

    Urocze miejsce z książkami na Mokotowie

    Urocza mała kawiarnia z książkami i domowym wystrojem, urządzona w dawnej Centrali Rybnej na warszawskim Mokotowie, to najnowsze centrum literackiego świata stolicy. Nietypowe formy spotkań z pisarzami, klub kolacyjny i ulubione potrawy znanych pisarzy czy niedzielna prasówka z gwiazdami dziennikarstwa to tylko niektóre pomysły jakie mają być realizowane w Big Book Cafe.

  • Dziwki, koks i boks
    Półka z książkami

    Dziwki, koks i boks w czasach honoru

    Gdyby przyszło mi związać się z takim facetem jak Kostek  – głównym (anty)bohaterem „Morfiny” Szczepana Twardocha, zabiłabym się chyba deską z gwoździem. Metroseksualny, bez charakteru, uzależniony od matki, do tego ćpun, dźiwkarz, alkoholik. Każdego sprzedałby za buteleczkę morfiny. Nie obdarzony genem lojalności – przeleciałby nawet żonę najlepszego przyjaciela. Nie można odmówić mu jednak wdzięku, inteligencji i poczucia humoru, prawdopodobnie też nieźle wygląda i ma więcej szczęścia niż rozumu. Prawdopodobnie robi też jakieś cuda w seksie. Taki typowy przedwojenny hipster, który raczej ma wywalone na ciężką pracę, typowy fuck boddy, z którym zawsze możesz pójść do łóżka lub na wódkę. A gdyby tak, takiego bohatera ubrać w historię Kapitana Klossa? Szczepan Twardoch właśnie…