• Półka z książkami

    Mój pierwszy raz z Miłoszewskim

    Trochę długo trwały te podchody, ale w końcu uległam i pozwoliłam się uwieść. Początkowo zniechęcały mnie te jego zbyt mocno skręcające w prawo wtręty, a po obejrzeniu Uwikłanych jakoś zupełnie na czytanie książki ochoty nie miałam. Nabrałam dopiero po serialu Wataha, do którego współtworzył scenariusz. Na pierwszy ogień poszedł “Bezcenny”. Spędziliśmy więc razem kilka wieczorów, przy winie i ze smooth jazzem w tle. Nie powiem, z zainteresowaniem słuchałam opowieści o zrabowanych kolekcjach sztuki, bursztynowej komnacie, czy o kulisach działania wywiadu. Nie powiem, polubiłam to towarzystwo czterech osobowości stłoczonych przez dłuższy czas w jednym miejscu, które dodały całemu temu tete-a-tete nieco pikanterii. I oczywiście można się przyczepić (bo zawsze można) do jakiś potknięć, czasem zbyt…