• Półka z książkami

    Zasłużyłam na mocnego klapsa

    Z lekkim obrzydzeniem do samej siebie zrobiłam to. I to dwa razy. Przeczytałam „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, a potem jeszcze poszłam do kina na film. Klaps! Tak wiem – szmira, gniot, porno dla gospodyń. Wszystko prawda i generalnie nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, poza ciekawością – jak to możliwe, żeby coś tak źle napisanego stało się światowym bestsellerem. Co się musiało stać? Jaka skrywana potrzeba musiała się narodzić w kobiecych sercach vel waginach, jaka tęsknota i za czym, żeby bestsellerem stała się historia o szowinistycznym bogaczu, lejącym dla przyjemności młodą kobietę? Mam kilka teorii na ten temat. Pierwsza to teoria dominacji. Według mnie musiało do tego dojść. Po tylu latach…

  • Powieść,  Półka z książkami

    Kobiecy ring

    Bardzo lubię książki Grażyny Plebanek. Lubię je za bohaterki. Jest w nich zawsze kobieta, której szukam dookoła siebie; kobieta walcząca o siebie, silna, po swojemu dążąca do celu i bardzo w tym wszystkim kobieca. Kobieta, której rozwój mogę obserwować z każdym rozdziałem, iść z nią przez jej życie i szukać podobieństw w moim. Lubię „Dziewczyny z Portofino”, uwielbiam „Przystupę”. „Bokserkę” oswajam.

  • Półka z książkami

    Czy leci z nami pilot?

    Kobiety upadłe postanowiły przy mnie trwać. I dobrze. Choć są bliskie granicy życia i śmierci, zawsze uczą mnie czegoś nowego. Tamara Mortus, ze swoim nazwiskiem, mogłaby być bohaterką rodzimego kryminału. Nie jest i choć książką „Nocne zwierzęta” Patrycji Pustkowiak nie jest długa i szybko sobie z nią radzę, momentami żałuję, że bohaterka nie trzyma broni i nie walczy ze światem przestępczym. Było łatwiej. Jedyne o co Tamara walczy to o odpowiednio wysoki stan upojenia. Kropka. Jest obrzydliwe zamroczona, niechlujna, odrażająca i wulgarna. Dlaczego zatem śledzę jej pijacko–narkotyczny bieg przez pokoje pełne niedopałków i pustych butelek? Po pierwsze dlatego, że książkę Patrycji Pustkowiak, jest napisana tak barwnym i kolorowym językiem, że…