• Półka z książkami

    Jak przestałam zjadać zwierzęta

    Letni poranek nie zapowiadał jeszcze żadnej rewolucji. Udałam się z mamą tradycyjnie już do naszej ulubionej księgarni na kawę. I tak potknęłam się o reportaż, który wywalił mi do góry nogami cały poukładany do tej pory porządek jedzenia. Trzy razy odkładałam książkę na półkę, potem jednak doszłam do wniosku, że mam jaja i weszłam w posiadanie „Zjadania zwierząt” Jonathana Safrana Foera. Mama spojrzała na mnie z lekką nutą zaniepokojenia … Najpierw myślałam, że najgorzej będzie tą książkę przeczytać. Leżała więc dość długo w poczekalni „do czytania”. Przyznam szczerze trochę bałam się opisów okrucieństwa i faktów, z którymi trudno będzie się potem zmierzyć kładąc na talerz kawałek kurczaka. Może też podświadomie…